"Istniał też jeszcze jeden istotny powód zakupów: możliwość spotkania znajomych, obejrzenia w rzeczywistości produktów, skosztowania próbek potraw. Z tego też powodu, że nie wszystko można było uzyskać w generatorach domowych. Większość z nich była zbyt mała, by wytworzyć skomplikowane urządzenia o dużych gabarytach. W obawie o skutki ewentualnych błędów, domowe urządzenia nie wytwarzały również roślin produkujących materię dla generatorów. Tym mogły zajmować się tylko certyfikowane przedsiębiorstwa. Somyi nie dotyczyły wszystkie te problemy. Ze względu na pracę jej ojca, posiadali generatory zarówno odpowiedniej jakości, jak i gabarytów oraz wszystkie możliwe certyfikaty.

Mimo to, Somya również wybierała się od czasu do czasu z Derim do nadmorskiej, północnej części miasta. Przypominała jej ona w pewnym stopniu długi deptak, podobny do tego, jaki czasem oglądała na nielicznych zdjęciach przywiezionych z ziemskich wakacji spędzanych w rejonie morza Śródziemnego, z dużą liczbą lokali oferujących nawet najbardziej wyszukane potrawy. Czasem próbowali przysmaków kuchni chińskiej, czasem śródziemnomorskiej lub afrykańskiej. Najbardziej ciekawiły ich stragany, jeśli tak można było nazwać małe sklepiki, zachęcające klientów wyszukaną formą i lokalizacją." - fragment z ksiązki Morfirion Pawła Skrobanka

Somya, młoda nastolatka prowadzi normalne, spokojne życie w gronie najbliższych, aż do czasu… gdy na jej planetę przybywają Narranie. Potem zdarzenia toczą się błyskawicznie, a zupełnie spodziewanie, staje w ich centrum. Z dnia na dzień musi błyskawicznie wydorośleć i stawić czoła wrogim przybyszom. Tragiczne wydarzenia nie omijają także jej życia rodzinnego. Czy mimo przeciwności losu uda się jej wygrać z Narranami i ocalić od zagłady planetę, na której żyje? Czy zdoła odkryć rodzinne tajemnice i ochronić przyjaciół? Czy przetrwa krwawą olimpiadę? I co wspólnego może mieć ciemna energia z magią? Powieść Pawła Skrobanka pt. „Morfirion” to wciągająca lektura z gatunku science fiction i fantasy. Nie brak w niej zaskakujących zwrotów akcji, ciekawych przygód i techniki nie z tego świata. Kreacja wydarzeń oraz konstrukcja całego życia w innej galaktyce, wprowadza czytelnika w nieznane mu dotąd obszary funkcjonowania na obcej planecie. I choć pozoru życie to wygląda podobnie, jednak procesy technologiczne są zdecydowanie na bardziej zaawansowanym poziomie. Na Ultimusie lata się grawilotami, ubrania i jedzenie generuje w szafogeneratorze, a w przestrzeń wirtualną można przenieść się za pomocą holokabiny. Całym domem można sterować za pomocą centralnego komputera, a do pomocy posiada się domowe androidy. „Morfirion” to z pewnością wciągająca lektura dla wszystkich fanów science fiction i fantasy.